czwartek, 23 maja 2013

Wiktoria Ptak -kolejna opowieść

Światło.
Ciemność.
Znowu światło.
Ale jednak ciemność .
To jak w końcu !!! . Otwieram szeroko oczy i  widzę Elę. Wpatrywała się w moje zaspane małe oczka. Zastanawiałam się  czemu tak wpatruje się w moje oczy ? Powiedziałam :
- Coś mi do oka wpadło ???
- Nie, a czemu pytasz ? -odpowiedziała ze zdziwieniem .
- Tak patrzysz się w moje oczy jak w jakieś zjawisko pogodowe .- Odpowiedziałam.
- Zmieniły się są bardziej błękitne niż kiedykolwiek .
-dzięki za info. -Wstałam z łóżka ,przetarłam oczy i zaczęłam się ubierać  . Nie dziwi mnie zachowanie mojej lokatorki .Ona zawsze zachowuje się podejrzanie więc do końca jej nie ufam .
-Lekcje zaczynają się o 8.00 A teraz jest ...- spojrzałam na zegarek który wisiał na ścianie  i byłam zaskoczona .- Co 7.59!!!
Zaczęłam   biegać po pokoju szukając mojego  zegarka na szyje . Zrobiłam małe nie typowe porządki .I nagle  zobaczyłam coś świecącego w kącie pokoju .Podeszłam do tego i okazało się że  to moja zguba. Wzięłam go do ręki  i zakręciłam dwa razy  pokrętłem . W ten sposób cofnęłam  czas o 20 minut . Byłam zadowolona z czego zrobiłam  choć jest zabronione na terenie szkoły używać takich magicznych urządzeń do kontrolowania czasu.
Wybiegłam z pokoju  na korytarz gdzie  czekali na mnie Tycjan i Feliks . Uśmiechnęłam się   do nich i podbiegłam .Przywitałam się z nimi  i poszliśmy na lekcje Transmutacji. Przedmiotu uczy Pani Urszula Bąk. Jest bardzo surowa i trudno u niej mieć najwyższą ocenę. Najmniejszy błąd i  z ciebie będzie klops w majonezie. Na serio.
Dziś akurat uczyliśmy się  jak zamieniać latającej książki  w myszy. Pani rozdała nam te książki   . Po rozdaniu książek  pokazała jak  zamienić  książkę w mysz . Machnęła różdżką i burknęła pod nosem.  Nikt nie zrozumiał ale na tablicy  było napisane zaklęcie więc nikt się nie martwił a brzmiało ,, Snufflifors".Pani potem usiadła na krześle i zaczęła przymrużać oczy .I nagle do głowy wpadł mi pomysł  . Szepnęłam do Feliksa I Tycjana.
-  Czy myślicie o tym co ja .
zadziornie się uśmiechnęli i kiwnęli głową  .Wypowiedziałam zaklęcie i i złapałam mysz za ogon. Popatrzyłam się na mysz Feliksa ,Tycjana  i  na moją mysz . Moja mysz nie była taka sama jak chłopaków . Alfons siedzący przed nami śmiejąc się powiedział: 
-Haha wyczarowałaś kartofla .
- A widziałeś swojego bo wygląda na anorektyka .-Ja dogryzając mu .
- Biedaczek jego pańciu nie karmi  go a raczej zjada sam bo mu szkoda przeterminowanego  serka  oddawać  myszce .  - Dodając Feliks.
Zaczęliśmy śmiać po cichu . Myślałam że wybuchnę ze śmiechu ale bałam się Sroki śpiącej .Niestety   Alfons jest kapusiem i zgłosił jej  mój nie udany  ,,projekt " i dostałam po uszach  przez tego gamonia .Pani Urszula wstała z zimowego snu i zaczęła wytykać moje błędy  praktyczne . Nie zbyt dobrze się czułam jak pani przed klasą zaczęła mnie pouczać.Po lekcjach musiałam przyjść na kółko wyrównawcze . To nie było  fer .Jego mysz była w opłakanym stanie. Nie pójdzie mu to na sucho .
Mojego szczurka  było szkoda znów zamieniać w książkę od zielarstwa ( nie moja ) więc złapałam w spiżarni innego szczura  który potem był książką .Za złapanie szczura w spiżarce od kucharek dostałam słodycze (magiczne ) . Mogę komuś zrobić psikusa .Szczur którego oszczędziłam nazwałam Rex .Jest taki słodziutki i posłuszny. Jest bardzo inteligenty i rozumiemy się bez dwóch zdań .
 Po południu wyszłam z chłopakami na świeże powietrze . Tam spotkaliśmy  Alfonsa i jego bandę : Eryka i  Zbigniewa. Tylko że Eryk i Zbigniew  jest z Łojoskonu . Popatrzyłam się groźnym spojrzeniem  i minęliśmy ich tylko że  ja coś jeszcze zrobiłam. Zamieniłam ich głos na głos świni  na 5 minut. Śmiesznie kwiczeli nawet  nie zauważyli że rozmawiają inaczej .
Wiem że moja wyobraźnia nie zna granic ale porostu tak mam i nie da się nic zmienić.
Ostatnio jakoś wyczuwam że coś nie tak się w naszej szkole dzieje . Słonce przekrywa mrok tajemnic  . Rex ciągle się wierci i  piszczy . 
Kreci mi się w głowie . Gdzie ja jestem ?Czy ktoś mnie słyszy ? Feliks , Tycjan pomóż mi . Dlaczego mnie nie rozumieeecieeeee.
( CIĄG DALSZY NASTĄPI )
              

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz